Księga gości

Szkice z dziejów Bobrowniki nad Wisłą w latach 1321-1870

 

 

 

Średniowiecze

 

Bobrowniki są położone na prawym brzegu Wisły w pradolinie tej rzeki. Obszar, na którym są zlokalizowane to południowo-wschodnia część Kotliny Toruńskiej, a częściowo Pradolina Toruńsko- Eberswaldzka. Pod względem geograficzno-przyrodniczym Bobrowniki znajdują się na skraju Pojezierza Mazurskiego. W średniowieczu Bobrowniki wchodziły w skład kasztelanii włocławsko-brzeskiej a następnie księstwa dobrzyńskiego. Nazwa miejscowości wskazuje, że pierwotnie była ona osadą służebną. Bobrownikami nazywano ludność zajmującą się nie tylko strzeżeniem bobrów, ale i łowiectwem na potrzeby książęce lub arcybiskupie, „bobrownicy zaś doglądali żeremi bobrowych (castores z bulli gnieźnieńskiej)”. W literaturze naukowej stwierdza się, że prawdopodobnie osada bobrownicka była związana z grodem w Przypuście.

 

Pierwsza źródłowa wzmianka o Bobrownikach pochodzi z 1321 r. W tym czasie toczył się spór pomiędzy biskupem płockim a włocławskim o tereny położone na prawym brzegu Wisły należące do parafii w Przypuście, Szpetalu i Bobrownikach. Został on rozstrzygnięty na korzyść diecezji włocławskiej.

 

Przełom w historii Bobrownik przyniosła okupacja ziemi dobrzyńskiej przez Krzyżaków w latach 1329 – 1343. Zakon Najświętszej Marii Panny do zajętego przez siebie księstwa dobrzyńskiego włączył prawobrzeżną część byłej kasztelanii brzeskiej z Bobrownikami, które stały się siedzibą krzyżackiego wójta dobrzyńskiego. W ten sposób Bobrowniki stały się faktyczną stolicą ziemi dobrzyńskiej. Można domyślać się , że zmiana stolicy nastąpiła z kilku powodów. Dobrzyń nad Wisłą, od którego wzięła nazwę cała ziemia został zniszczony 14 IX 1323 r. przez Litwinów. Miasto zostało całkowicie spalone i utraciło prawa miejskie. Kilka lat później, w marcu 1329 r. gród dobrzyński został zdobyty przez czesko-krzyżacką wyprawę. Tak więc Dobrzyń nad Wisłą z powodu zniszczeń utracił swoje znaczenie. Był on również położony zbyt daleko od ziem należących do państwa Zakonu Krzyżackiego i zapewne to spowodowało, że Krzyżacy postanowili przenieść centrum administracyjne zagrabionego przez siebie terytorium do Bobrownik położonych znacznie bliżej do zakonnych włości. Nie bez znaczenia miało też nadwiślańskie, podobnie jak Dobrzynia położenie Bobrownik, które umożliwiało kontrolę szlaku wiślanego i pobieranie zeń dochodów. Mimo faktycznego zwiększenia znaczenia miejscowość jednak w tym czasie nie była zbyt okazała bowiem w artykułach dowodowych przedstawionych sędziom procesu polsko-krzyżackiego w Warszawie 6 II 1339 r. w Warszawie jako jedyna miejscowość warta uwagi na ziemi dobrzyńskiej wymieniony był Rypin.

 

Po okupacji krzyżackiej ziemia dobrzyńska powróciła do rąk króla Kazimierza Wielkiego na mocy traktatu kaliskiego z 8 VII 1343 r. Na mocy wcześniejszych traktatów król zwrócił księstwo dobrzyńskie księciu Władysławowi Siemowitowicowi zwanego Garbaczem (Garbatym), który już od 1345 r. miał w Bobrownikach swoją siedzibę co świadczy o stołecznej randze Bobrownik w jego dzielnicy. Książę Władysław miał być, fundatorem murowanego zamku w swojej nowej stolicy. Wskazuje na to wiarygodna, ustna relacja.  Pochodzi ona od Mikołaja, dziekana  (żył w latach ok. 1340 – 1416) syna wojewody łęczyckiego Jana z Nowogrodu na ziemi dobrzyńskiej, który znał w młodości księcia Władysława Garbacza. Twierdził on, że zamek bobrownicki był najbardziej okazały (notabilis) w całym księstwie dobrzyńskim i wzniesiony został przez księcia łęczycko-dobrzyńskiego Władysława. Relację tę przekazał w 1422 r. sądowi papieskiemu w procesie polsko-krzyżackim biskup poznański a uprzednio prepozyt włocławski Andrzej z Gosławic. Nie wiadomo jaki był kształt i rozmiar nowo zbudowanego zamku. W każdym razie był on na tyle okazały, że mógł pomieścić dwór książęcy i stanowić stolicę księstwa. Tezę tę potwierdza kilka faktów: 22 sierpnia 1345 r. w Bobrownikach odbył się w obecności księcia wiec sądowy a także to, że z dziesięciu znanych nam obecnie dokumentów Władysława Garbatego dziewięć zostało wystawionych w Bobrownikach w tym przywilej lokacyjny dla Lipna z 1349 r.

 

Po śmierci domniemanego fundatora warowni bobrownickiej, do której doszło pomiędzy 1351 a 1353 rokiem ziemia dobrzyńska przeszła pod bezpośrednią władzę Kazimierza Wielkiego. Król ten być może kontynuował rozbudowę bobrownickiego zamku. Nie ma na to stwierdzenie żadnych dowodów poza domniemaniem wynikającym z jego szerokiej działalności budowlanej na terenie całego królestwa polskiego, z którą na ziemi dobrzyńskiej wiąże się wybudowanie zamku w Złotorii. Co prawda w spisach zamków zbudowanych w Królestwie Polskim przez Kazimierza Wielkiego Bobrowniki nie figurują lecz łatwo to uzasadnić hipotezą, że jej nominalnym fundatorem był książę Władysław Garbacz, którego staraniem zamek został w dużym stopniu zbudowany a po jego śmierci i włączeniu ziemi dobrzyńskiej do Korony budowę warowni kontynuował być może król Kazimierz. To jednak tylko hipoteza. Z pewnością wiadome jest, że król ten przebywał przynajmniej kilkakrotnie w Bobrownikach. Znanych jest kilka wystawionych  tu  przez kancelarię królewską dokumentów z 1358, 1364 i 1365 roku. Fakt ten jest kolejną przesłanką do domniemania, że w tym czasie w Bobrownikach istniała budowla, która była w stanie pomieścić dwór królewski wraz z kancelarią i licznym orszakiem, który towarzyszył Kazimierzowie Wielkiemu w czasie jego monarszych podróży. Z okresu jego panowania pochodzi również kolejna informacja wskazująca, że zamek bobrownicki był fundowany przez księcia Władysława Garbacza. W krzyżackich archiwach zachował się formularz prawdopodobnie niedoszłego zastawu ziemi dobrzyńskiej z lat 1352-1354 przez króla Kazimierza Wielkiego, w którym zamek bobrownicki jest wyraźnie wyróżniony tak więc w tym czasie musiała to być już znaczna budowla a nie drewniano-ziemny gród jak w przyjmowano to dawniej w literaturze historycznej.

 

Po śmierci króla Kazimierza, która nastąpiła w 1370 r. na mocy jego testamentu (pomimo obalenia go w innych punktach przez stronnictwo pro węgierskie) między innymi ziemię dobrzyńską a razem z nią i Bobrowniki otrzymał na prawie lennym jego wnuk książę Kazimierz (Kaźko) Bogusławic słupski. Książę ten swoją główną siedzibę miał w Bydgoszczy, która była położona blisko jego pomorskich ziem ale bywał i w Bobrownikach. Znany jest jego dokument wystawiony tutaj 23 kwietnia 1371 r. Gdy zmarł on w 1377 r. w wyniku rany odniesionej podczas oblężenia zamku w Złotorii jego lenno powróciło do króla Ludwika Węgierskiego, który zmuszony był oddać ziemię dobrzyńską wdowie po księciu Kaźku słupskim Małgorzacie mazowieckiej. Miała ona pozostać pod jej władanie aż do momentu spłaty należności posagowych w wysokości 8 tysięcy grzywien. Już w roku następnym król Ludwik nadał na prawie lennym w zamian za zrzeczenie się z Rusi Czerwonej księstwa gniewkowskie, bydgoskie i dobrzyńskie księciu opolskiemu Władysławowi warunkując wejście w posiadanie tej ostatniej po spłacie ciążących na niej należności posagowych na rzecz księżnej Małgorzaty. Władysław Opolczyk obejmuje władzę nad ziemią dobrzyńską w 1380 r. Ten ambitny śląski piastowicz, który poprzez swoją żonę był dalekim krewnym króla Ludwika Węgierskiego, zrobił na jego dworze wielką karierę najpierw na Węgrzech a później w Polsce będąc tu podporą rządów królewskich.

 

Władysławowi Opolczykowi zawdzięczamy kolejną wiadomość o Bobrownikach. W 1383 r. wydaje on w Dobrzyniu dokument nadający niejakiemu Świętosławowi młyn na rzece Ruda położony pod bobrownickim zamkiem. W dokumencie tym mieszkańcy Bobrownik określeni są jako mieszczanie (homines de civitate Bobrownik).

 

 W 1391 r. Władysław Opolczyk, będący w coraz większej opozycji wobec nowego króla Polski Władysława Jagiełły zastawił Krzyżakom położony na ziemi dobrzyńskiej zamek w Złotorii razem z pięcioma wsiami. Fakt ten wywołał wzburzenie króla i jego możnowładców, którzy odebrali ten krok jako wrogi wobec całego królestwa polskiego i ogłosili wojnę przeciwko księciu, który w tym czasie przebywał na Węgrzech.

 

Armia królewska z monarchą na czele na początku września 1391 r. wkroczyła na ziemię dobrzyńską,  zajęła „wiele miast i zamków księcia opolskiego” w tym Lipno i Rypin, po czym król przyjął przysięgę wiernopoddańczą od mieszkańców zdobytego terytorium i naznaczył na jego starostę Krystyna z Ostrowa, który  10 września z wojskiem  stanął pod bobrownickim zamkiem bronionym przez ludzi Opolczyka pod dowództwem mianowanego przez księcia starosty dobrzyńskiego Borzyma Szarego. Bezskuteczne oblężenie trwało do 21 listopada kiedy to Polacy wycofali się z Bobrownik na wieść o zbliżających się wojsk krzyżackich pod dowództwem wójta Lipienka Jana de Sayn. Borzym Szary przekazał im zamek a sam udał się na Węgry aby o zaszłych wypadkach powiadomić swojego pana.

 

W ten sposób Bobrowniki wraz zamkiem trafiły w krzyżackie ręce i pozostały w nich na 14 lat bowiem w roku następnym Władysław Opolczyk mimo polskich protestów zastawił Krzyżakom całą ziemię dobrzyńską za sumę 50 tysięcy florenów. W wyniku transakcji Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego objął panowanie nad tą dzielnicą i 10 sierpnia 1392 r. w Bobrownikach jej mieszkańcy złożyli hołd wielkiemu mistrzowi, Konradowi von Jungingen, który zgromadził tu wojska zakonne jednocześnie fortyfikując zamek w obawie przed kolejną polską interwencją zbrojną.

 

Krzyżacy osadzili na zamku bobrownickim wójta, który stąd administrował całą ziemią dobrzyńską. W sumie w okresie ostatniej krzyżackiej okupacji dzielnicy urząd ten piastowało trzech zakonnych urzędników: Wolf von Urbach (1392), Herman Pilgrim (1392 – 1401) a po śmierci tego ostatniego Gotfryd von Hatzfeld (1401 – 1405).

 

Pod koniec drugiej już krzyżackiej okupacji ziemi dobrzyńskiej 29 IX 1403 r. na zamku w Malborku wielki mistrz Zakonu Najświętszej Marii Panny Konrad von Jungingen nadał miastu Bobrowniki prawo chełmińskie. Data ta jest przyjmowana jako nadanie praw miejskich miejscowości ale wydaje się, że przywilej ten nie jest kontraktem lokacyjnym ale dokumentem nadającym prawa istniejącemu już miastu. W zgodzie z tego rodzaju hipotezą są nieliczne wzmianki w źródłach sprzed 1403 r. określającego Bobrowniki jako osadę o charakterze miejskim. Argumentów tej teorii dodaje też analiza najstarszej pieczęci miasta Bobrowniki. Marian Gumowski, wybitny autorytet  z dziedziny heraldyki, numizmatyki, sfragistyki oraz historii i sztuki, późniejszy profesor na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu dwukrotnie opisywał ją w swoich publikacjach. Pierwszy raz zrobił to w Miesięczniku Heraldycznym (nr 10/1936) w artykule „Herby miast województwa warszawskiego” stwierdzając, że pieczęć pochodząca według niego z XIV w. a więc sprzed lokacji krzyżackiej miasta w 1403 r.

 

Ponownie M. Gumowski omówił bobrownicką pieczęć w książce „Najstarsze pieczęcie miast polskich XIII-XIV w.” . Podtrzymał w niej swoją analizę zawartości pieczęci i powtórzył opinię, że pieczęć Bobrownik wygląda na znacznie starszą niż data krzyżackiej lokacji miasta a jej XIV wieczny charakter należy odnieść raczej do połowy niż schyłku tego okresu. Stwierdził także, że pieczęć miasta krzyżackiego powinna być gotycka i pisana minuskułą natomiast pieczęć zachowana w toruński archiwum miejskim ma odmienny wygląd, który wskazuje, że jest pozostałością po mieście założonym znacznie wcześniej.

 

 

 

Pieczęć miasta Bobrowniki z ok. połowy XIV w.

 

 

 

Janusz Bieniak wskazuje jako prawdopodobnego założyciela miasta księcia Władysława Opolczyka. Istnieją jednak przesłanki do tego aby w tej roli widzieć króla Kazimierza Wielkiego. W trakcie trzech lustracji starostwa bobrownickiego, pierwszej przeprowadzonej w 1616 r., drugiej z 1632 r., i trzeciej, do której doszło w 1669 r. mieszczanie bobrowniccy okazali lustratorom przywileje nadane miastu przez wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego i królów polskich. Wśród nich był nieznany dzisiaj dokument wystawiony przez króla Kazimierza Wielkiego. Oczywiście nie można przesądzać o treści tego dokumentu ale fakt, że wymieniany jest w lustracji w grupie dokumentów najważniejszych dla miasta, określających jego przywileje daje asumpt do tego by sądzić, że był to pierwotny kontrakt lokacyjny i w roli założyciela miasta Bobrowniki można widzieć Kazimierza Wielkiego.

 

Królestwo Polskie nigdy nie uznało zastawu ziemi dobrzyńskiej Krzyżakom przez księcia Władysława opolskiego uznając, że akt ten był w istocie felonią (wiarołomstwem) czyli złamaniem zobowiązań lennych przez wasala. Starania o powrót zastawionej ziemi do Korony, podejmowane również przez królową Jadwigę przyniosły w końcu rezultat . 18 maja 1404 roku doszło do spotkania króla Władysława Jagiełły z wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego Konradem von Jungingen na kępie wiślanej pod Słońskiem i po kilku dniach negocjacji ustalono, że Polacy wykupią z rąk zakonu ziemię dobrzyńską za sumę 50 tysięcy florenów i dodatkowo 2400 kóp groszy praskich za zamek i klucz złotoryjski.

 

Do finalizacji zawartego układu doszło 10 czerwca 1405 roku. Tego dnia Jagiełło przybył do Torunia, wypłacił sumy ustalone w traktacie pokojowym i po trzydniowej gościnie Konrada von Jungingen udał się na odzyskaną dzielnicę i objął ją w posiadanie. Na starostę dobrzyńskiego król mianował Piotra z Włoszczowej a rok później zastąpił go Warcisławem z Gotartowic, kasztelanem żarnowskim, który z zamku w Bobrownikach sprawował władzę na ziemi dobrzyńskiej do czasu najazdu krzyżackiego w 1409 r.

 

Atak na ziemię dobrzyńską rozpoczął się 16 sierpnia 1409 r. Wojska zakonne błyskawicznie zdobyły Lipno, Rypin i Dobrzyń i 20 sierpnia część armii dowodzona przez wielkiego mistrza Ulryka von Jungingen stanęła pod Bobrownikami rozpoczynając oblężenie zamku trwające prawdopodobnie osiem dni, po których jego załoga skapitulowała na honorowych warunkach, opuściła zamek i udała się na terytorium kontrolowane przez Polaków.

 

Tak szybkie poddanie się dobrze zaopatrzonego w żywność i środki obronne zamku w Bobrownikach sprowadziły na głowę dowódcy obrony, Warcisława z Gotartowic oskarżenie o zdradę. Jan Długosz w swojej kronice pisze, że jeszcze w 1409 r. na zjeździe w Niepołomicach został on skazany na karę dożywotniego uwięzienia w wieży ale informacja ta wydaje się niepewna bowiem niecały rok później rycerz ten wraz ze swoim zastępcą z Bobrownik Bartoszem z Płomykowa (Płonkowa) walczy w Prusach a Bartosz z Płomykowa uzyskuje nawet zapomogę od króla. Poddanie zamku nie nastąpiło też w wyniku zdrady ale z powodu niemożności jego dalszej obrony ponieważ Krzyżacy „bardzo uszkodzili zamek wielkimi działami i armatami” a jego załoga nie mogła liczyć na żadne posiłki ze strony polskiej.

 

Po zdobyciu zamku mianowany został nowy wójt bobrownicki, którym został Boemund Brendel, dostojnik zakonny noszący tytuł "kompana wielkiego mistrza". Aby doprowadzić zamek do pierwotnego stanu sprowadzono rzemieślników z Torunia, ludwisarzy, murarzy, kamieniarzy i cieśli, którzy wykonali niezbędne prace tak, że warownia w październiku 1409 r. mogła gościć wielkiego mistrza Ulryka von Jungingen, który 28 X 1409 r. nadaje tu ziemi dobrzyńskiej prawo chełmińskie.

 

W nieznanych okolicznościach bobrownicki zamek wraca w następnym roku pod polskie władanie. Okoliczności tego zdarzenia nie są jasne lecz przypuścić można, że stało się to latem 1410 r. Być może został on ponownie w jakimś stopniu zniszczony ponieważ gdy armia polska po zakończonej kampanii wkroczyła na ziemię dobrzyńską i 25 września 1410 r. dotarła do Wisły na wysokości Przypustu, Władysław Jagiełło czekał tu na budowę przeprawy przez rzekę parę dni i dopiero 27 września znalazł się w Raciążu (obecny Raciążek). Sądzić można, że gdyby odległy od Przypustu o parę kilometrów bobrownicki zamek był nieuszkodzony to w nim właśnie król czekałby na zakończenie budowy mostu łyżwowego po którym jego armia miała przejść na Kujawy.

 

Z pewnością  jednak w grudniu 1410 r. w bobrownicki zamku stacjonowała polska załoga bowiem jakaś jej część pod dowództwem Dobiesława Puchała z Węgrów wzięła udział w bitwie a może raczej potyczce pod Golubiem, w której polscy rycerze pokonali Krzyżaków a wielu braci zakonnych wzięli do niewoli.

 

Zakończenie „wielkiej wojny” z Krzyżakami w latach 1409 – 1411 i pierwszy pokój toruński nie rozwiązały sprawy konfliktu polsko krzyżackiego. Kolejne wojny, w latach 1414 i 1422 powodowały to, że pogranicze dobrzyńsko – krzyżackie było niespokojną granicą a mieszkańcy Ziemi Dobrzyńskiej wciąż narażeni byli na najazdy wojsk zakonu. 29 sierpnia 1431 r. wojska krzyżackie pod dowództwem komtura toruńskiego Ludwik von Landsee wkroczyły na północne tereny Królestwa Polskiego rozpoczynając kolejną wojnę. Zdobyły Lipno i Rypin a Ziemię Dobrzyńską spustoszyły. Nie wiadomo czy zniszczone zostało i miasto Bobrowniki, które osłaniała załoga zamku bobrownickiego będący najpotężniejsza twierdzą tej ziemi tak więc rejza krzyżacka mogła z obawy przed nią teoretycznie je ominąć.

 

Mimo zagrożenia krzyżackiego okres po zakończeniu wielkiej wojny z zakonem w latach 1409-1411 można określić jako sprzyjający rozwojowi Bobrownik. 3 VI 1422 r. król Władysław Jagiełło wydał w Inowrocławiu przywilej, w którym przydał miastu 40 włók ziemi. Trzy lata później (12 V 1425 r.) Bobrowniki wraz innymi dobrzyńskimi miastami, Lipnem, Dobrzyniem i Rypinem złożyły akt wierności królowi, który zabiegał w całym królestwie o przyjęcie jego pierworodnego syna urodzonego w 1424 r. późniejszego króla Władysława III Warneńczyka jako prawdziwego władcy i dziedzica.

 

 

Pieczęć miasta Bobrowniki z XV w.

 

 

W czasie kolejnej wojny z zakonem, nazwanej później trzynastoletnią toczonej w latach 1454 – 1466 na zamku bobrownickim w więzach przetrzymywani byli krzyżaccy jeńcy , którzy skarżyli się na swoje ciężkie położenie w niewoli w listach do swoich dostojników. W sierpniu 1457 r. część załogi zamku bobrownickiego posiłkowała polską załogę z Brodnicy w ataku na Nowe Miasto.

 

Zwycięstwo Królestwa Polskiego w wojnie trzynastoletniej i II pokój toruński w 1466 r. spowodował ostateczne odsunięcie zagrożenia krzyżackiego od granic Ziemi Dobrzyńskiej.  Zamek bobrownicki dalej jednak spełniał swoje militarne funkcje a w czasie ostatniej już wojny z Krzyżakami w latach 1519 – 21, ponownie byli w nim więzieni jeńcy. Po zakończeniu konfliktu i sekularyzacji zakonu krzyżackiego rozpoczęła się długa, pokojowa część historii Bobrownik.

 

Wieki XVI –XVII

 

Odtworzenie historii Bobrownik nad Wisłą w okresie „złotego wieku” Rzeczypospolitej z braku źródeł i opracowań jest nadzwyczaj trudne. Jak się wydaje miasteczko korzystało z prosperity gospodarczej tego okresu. Być może śladem tego jest fakt, że według wizytacji parafii bobrownickiej przeprowadzonej w latach pomiędzy 1639-1647 były tu dwa kościoły. Jeden „przedmiejski” dawniej parafialny pod wezwaniem Wszystkich Świętych i drugi położony w miasteczku. Kościół przedmiejski był w złym stanie i miał być odbudowany jako murowany przez nieszawskiego mieszczanina Andrzeja Kolasę lecz prace murarskie ustały i wizytator nie był w stanie stwierdzić w jakim stanie jest kościół.

 

Znacznie więcej napisać można o funkcjonującym w Bobrownikach w urzędzie grodzkim, którego grunty otaczały prawie cały teren miasta. Literatura przedmiotu podaje, że był on już tutaj w 1424 r. Jego siedzibą był bobrownicki zamek, w którym urzędował starosta i jego urzędnicy oraz odbywały się sądy. Gród w Bobownikach był jedyny dla całej ziemi dobrzyńskiej toteż tutaj przybywała licznie szlachta z najdalszych jej okolic aby rozstrzygać swoje majątkowe i sądowe sprawy. Urząd grodzki funkcjonujący obok sądu miał z punktu widzenia szlachty bardzo istotną cechę. Prowadził mianowicie rozbudowaną kancelarię pracującą z wyjątkiem dni świątecznych przez cały rok. Jej jednym z głównych zadań było prowadzenie ksiąg, w których w większości szlachta ale także osoby spoza stanu szlacheckiego wpisywały różnego rodzaju oświadczenia i dokumenty, które wraz z umieszczeniem w odpowiedniej księdze nabierały mocy prawnej. Do ksiąg wpisywano w zasadzie wszystkie dokumenty i oświadczenia, które chciano uwierzytelnić lub upublicznić. Tak więc były to akty prawne dotyczące dysponowaniem majątkiem, zeznania urzędników o dokonanych czynnościach prawnych, akty publiczne – między innymi sejmowe lub sejmikowe i skargi na dokonane przestępstwa bowiem tylko skarga zapisana czyli oblatowana mogła być przedmiotem dochodzenia sądu grodzkiego. W wieży bobrownickiego zamku mieściło się też więzienie dla osób skazanych na karę pozbawienia wolności przez sąd grodzki.

 

Kierowaniem sądem (iudicium) i urzędem grodzkim (officium) zajmowali się wyznaczeni przez starostę oficjaliści, których mógł w każdej chwili odwołać. Zastępował starostę w jego czynnościach podstarości zaś na czele kancelarii stał pisarz grodzki, którego zastępował regent (rejent). Ponadto gród zatrudniał podpiska, wiceregenta, susceptantów i woźnych. Sądy sprawował mianowany również przez starostę sędzia grodzki. Czynności sądowe poza urzędem, egzekucje wyroków wykonywali liczni subdelegaci grodzcy. Wszyscy urzędnicy grodu, poza woźnymi, pochodzili ze stanu szlacheckiego.

 

W „cieniu” potężnego urzędu grodzkiego funkcjonowało miasteczko Bobrowniki. Zgodnie z nadanym mu prawem chełmińskim i przywilejami królewskim miało ono własny samorząd, na który składały się Rada zajmująca się administracją miasta i Ława będąca instancją sądową. W skład rady wchodzili rajcy, którzy spośród siebie wybierali burmistrza, od którego miejscowy starosta odbierał przysięgę i wręczał mu pieczęć miejską.

 

Drugim urzędem miejskim była wspomniana Ława, wybierana przez radę miejską. Kierował nią wójt, który wymierzał sprawiedliwość w mieście zarówno karną jak i cywilną. Wójta zastępował podwójci zwany także landwójtem. W Bobrownikach wymiarem sprawiedliwości w mieście zajmował się właśnie landwójt.

 

Z wieku XVII pochodzi więcej informacji na temat miasta Bobrowniki. Lustracja dóbr królewskich przeprowadzona na ziemi dobrzyńskiej w 1616 r. informuje o przywilejach, jakie posiadało miasteczko. Mieli oni zapewnione prawo propinacji czyli wyłączne prawo do produkcji i sprzedaży piwa, gorzałki i miodu w obrębie miasta i w odległości mili dookoła niego. Podobny przywilej dotyczył sprzedaży soli. Mieszczanie bobrowniccy mieli też prawo wyrębu drewna na potrzeby budowlane w lasach starościńskich, którego im broniono. Skarżyli się również lustratorom, że starosta wystawił karczmy pod miastem łamiąc w ten sposób ich przywileje. Z posiadanych gruntów  miasto płaciło podatki w wysokości 28/24 florenów.

 

W trakcie kolejnej lustracji przeprowadzonej w starostwie bobrownickim w 1632 r. mieszczanie skarżyli się, że poborcy podatkowi pobierają opłaty według ich dawnej liczby a ta z powodu pożaru i innych wypadków znacznie się zmniejszyła i obecnie w Bobrownikach jest zaledwie jeden kowal, świecarz, krawiec i kołodziej. W związku z tym lustratorzy zalecili aby podatki pobierać od rzeczywistej ilości rzemieślników w mieście.

 

 

Pieczęć miasta Bobrowniki z XVII w.

 

 

Dla miasteczka, które było zabudowane drewnianymi domami krytymi strzechą szczególnie groźne było zagrożenie pożarem. W swoich dziejach płonęło ono wiele razy. Jak groźna była pożoga dla jego bytu świadczy informacja z 1654 r. według której w Bobrownikach stało jedynie 6 domów – „drugie wszystko pogorzały”.

 

              Ostatnia, XVII wieczna lustracja Bobrownik i starostwa bobrownickiego przeprowadzona po już „potopie szwedzkim” w 1669 r. ukazuje fatalny stan miasteczka. Mieszczanie bobrowniccy okazali lustratorom „privilegia/…/ królów polskich przez Szwedy podrapane i pieczęcie pozrywane”. W samym mieście z dawniej istniejących 80 było zaledwie 20 domów. Szwedzi spalili również zamek bobrownicki. Z powodu wyludnienia miasteczka ogromnie zmniejszyły się podatki opłacane z użytkowania gruntów miejskich. Spadły one z 28/24 florenów w roku 1632 na 5/6 florenów. Zły stan miasta utrzymywał się długo. Nie pomógł jego odbudowie przywilej króla Jana III Sobieskiego, który nadał Bobrownikom 5 V 1678 r. prawo do odbywania targów w każdą niedzielę i pięć jarmarków w roku. Jeszcze w 1693 r. w instrukcji dla posłów na sejm grodzieński sejmik ziemi dobrzyńskiej podjął uchwałę aby zabiegali oni o zwolnienie z podatków m. in. Bobrowniki „do ostatniej przez przechody i konsystencje wojska dowiedzione ruiny”. Podobną uchwałę sejmik dobrzyński podjął również w 1699 r.

 

Wiek XVIII

 

            Początek XVIII w. nie przyniósł miasteczku poprawy jego stanu. Przez Rzeczpospolitą przetoczyła się kolejna wojna, zwana III wojną północną. Przechodzące przez nią wojska szwedzkie, rosyjskie, saskie i polskie znów spustoszyły kraj. Tak też stało się ze starostwem i miastem Bobrowniki, w którym od 9 do 13 maja 1703 r. stacjonowała główna armia szwedzka pod wodzą króla Karola XII oczekująca tu na zbudowanie mostów na Drwęcy.

 

            Zakończenie III wojny północnej i stabilizacja ekonomiczna Rzeczpospolitej za panowania dynastii saskiej pozwoliła na zapewne powolne odrodzenie się miasteczka. Niestety brak jest źródeł z pierwszej połowy XVIII w. aby dokładniej opisać ten proces. Dane pochodzące z drugiej połowy tego stulecia wyraźnie wykazują, że w porównaniu do końca wieku XVII nastąpił znaczący wzrost liczny mieszkańców w Bobrownikach. W latach 1673-1674 szacuje się, że w miasteczku żyło 226 osób, w roku 1775 było już ich 363, a w 1793 r. 399. Co za tym idzie nastąpił również wzrost liczby zabudowanych parcel miejskich. W 1775 r. domów w Bobrownikach było 61 a w 1793 r. już 72. Mieszczanie bobrowniccy uczestniczyli również w handlu wiślanym i to w stopniu znacznie wyższym niż mieszkańcy pozostałych miast dobrzyńskich. W 1765 r. spławili Wisłą towary o łącznej wartości 10 483 złotych polskich a drudzy w kolejności kupcy dobrzyńscy w tym samym czasie za 2708 zł. pl.

 

            Do ożywienia ruchu ludności i towarów w miasteczku przyczyniło się też z pewnością utworzenie w 1752 r. przez Królewską Administrację Solną żupy (magazynu) solnego. Początkowo mieścił się on w stodołach dzierżawionych od miejscowego mieszczanina a następnie przeniesiono go do dawnego browaru miejskiego.

 

            Ostatnia lustracja królewszczyzn przeprowadzona w Bobrownikach w 1789 r. w  wzmiankuje pożar, do którego doszło jakiś czas wcześniej. Z jego powodu spłonęło w rynku kilka budynków, które w momencie lustracji były już odbudowane. Razem w miasteczku było 74 budynki z tego dwa kryte dachówką. Reszta z nich byłą kryta słomą.

 

            Lustracja ta daje też wgląd w stosunki miasteczka ze starostwem grodzkim. Mieszczanie bobrowniccy uskarżają się mianowicie lustratorom na to, że starostwo w 1717 r. nieprawnie odebrało miastu grunty miejski znany pod nazwą Rak a także zwracają uwagę lustratorów, że starostwo łamie ich przywilej propinacji uniemożliwiając miastu czerpanie z niej dochodów. Kolejny konflikt miasto miało z holendrami ze starościńskiej wsi Bógpomóż, których oskarżali o zagarnięcie w 1765 r. łąk miejskich zwanych Zegrzysko. Proces o te łąki będą Bobrowniki toczyły jeszcze przez całe dziesięciolecia wieku XIX. Z drugiej strony urzędnicy starościńscy oskarżali mieszczan bobrownickich o przywłaszczenie gruntów należących do starostwa położonych w pobliżu przewozu przez Wisłę do Nieszawy.

 

            Spokojne życie nadwiślańskiego miasteczka zapewne nie zakłócały wydarzenia zachodzące w stolicy kraju Warszawie. Sejm czteroletni, konstytucja 3 maja 1791 r., wojna z Rosją w obronie konstytucji w 1792 r. i konfederacja targowicka wszystkie te wydarzenia mimo, że dziejące się daleko z pewnością jednak były w Bobrownikach komentowane. Przyszedł jednak czas, że i w tym nadwiślańskim zakątku zaszły fundamentalne zmiany. W wyniku II rozbioru Rzeczpospolitej ziemia dobrzyńska a tym samym i Bobrowniki została w 1793 r. włączona Prus. Początkowo wchodziła w skład nowo zorganizowanej prowincji o nazwie Prusy Południowe a po III rozbiorze Polski w 1795 r. ziemię dobrzyńską włączono do tak zwanych Prus Nowowschodnich.

 

            Władze pruskie jako jeden ze swoich celów przyjęły uzdrowienie stosunków gospodarczych w miastach polskich. Wiązało się to oczywiście z chęcią uzyskania przez nie większą zdolnością płatniczą na rzecz skarbu państwa. Podstawą do wyliczenia zdolności podatkowej miast i miasteczek była ankieta zawierająca szczegółowe pytania dotyczące ich przywilejów, stanu i dochodów. Ankiety te (indagandy) rozsyłano do poszczególnych miejscowości z nakazem dokładnego odpowiedzenia na zawarte w nich pytania. Ankiety te dają dokładny obraz miast dobrzyńskich w końcu XVIII w.

 

            Prusacy wprowadzili też zmiany w składzie zarządów miast. Nie likwidując ich samorządu zarządziły, że głównym urzędnikiem miejskim będzie burmistrz policyjny mianowany przez władze. Miał on prawo wstrzymać wszelkie uchwały i zarządzenia podjęte przez magistrat. Władze pruskie przez cały okres swojego panowania nad terenami polskimi bezustannie analizowały sytuację miast i podejmowały kroki aby poprawić ich stan. Wśród miast dobrzyńskich możliwość rozwoju widziano dla Bobrownik.

 

            Trzeba zwrócić też uwagę, że pozytywnym aspektem włączenia Bobrownik do Prus było zlikwidowanie urzędu grodzkiego w tej miejscowości. Już konfederacja targowicka ziemi dobrzyńskiej uchwaliła w 1792 r. przeniesienie kancelarii grodzkiej na stałe do Lipna. Posiadłości ziemskie starostwa bobrownickiego w 1796 r. zostały przez władze pruskie odebrane jego ostatniemu staroście Janowi Ośmiałowskiemu i następnie nadane 8 III 1797 r. jako prywatny majątek Georgowi Friedrichowi von Tempelhoff. W ten sposób sąsiadem miasta Bobrowniki został prywatny właściciel ziemski i ostatecznie zniknął nie zawsze wygodny i sprawiedliwy patron jakim był starosta grodzki i jego oficjaliści.

 

            Dowodem, że na tej swoistej emancypacji miasto zyskało był proces, jaki się toczył w 1799 r. przed Kamerą Regencji Pruskiej w Płocku. Na podstawie przywilejów królewskich mieszczanie bobrowniccy uzyskali dekret, nakazujący Rajmundowi Rościszewskiemu dziedzicowi sąsiadującego z Bobrownikami majątku Brzeźnio zwrot 60 włók lasu, które ten nieprawnie zagarnął. 1802 r. przed Deputacją Dekretującą Departamentu Prus Nowowschodnich w Płocku toczył się kolejny proces. Mieszczanie bobrowniccy ponownie na podstawie przywilejów królewskich udowodnili swoje prawa do borów miejskich, które kwestionował Amt Ekonomiczny Ciechocin zarządzający lasami państwowymi w powiecie lipnowskim. Te wygrane procesy i egzekucja nadanych sobie praw jest istotną zmianą dla mieszczan bobrownickich, którzy w okresie I Rzeczpospolitej jak wspomniano powyżej mogli jedynie poskarżyć się lustratorom dóbr królewskich na łamanie ich przywilejów przez starościńskich oficjalistów.

 

            Prusacy po zaborze ziem polskich wprowadzili na nich monopol solny i w związku z tym utrzymali magazyn w Bobrownikach. Korzystali z jego starych zabudowań zbudowanych jeszcze przez polską administrację solną. Wkrótce jednak zapadła decyzja budowy nowych spichrzów i 1797 r. rozpoczęto ich stawianie.

 

Wiek XIX

 

            Przełom lat 1806/1807 przyniósł zasadniczą zmianę dla ziem polskich włączonych do Prus w wyniku rozbioru Rzeczypospolitej. W wyniku przegranej pierwszej fazie wojny francusko-pruskiej została wyzwolona przez Francuzów część ziem polskich, na których mocą dekretu cesarza Napoleona I utworzono tymczasową polską administrację.

 

            Ziemie polskie stały się zapleczem wciąż toczącej się wojny. Przemieszczające się przez nie korpusy armii francuskiej wymagały przede wszystkim zaopatrzenia w żywność. Komisarzem Komisji Rządzącej w pierwszych miesiącach 1807 r. na terenie Mazowsza płockiego i ziemi dobrzyńskiej był Józef Wybicki. W tym czasie Bobrowniki pełniły rolę portu wiślanego, z którego odpływały w dół rzeki łodzie z żywnością zebraną na ziemi dobrzyńskiej dla armii francuskiej. W miasteczku kwaterowało wojsko francuskie i  organizowały się oddziały odradzającego się Wojska Polskiego.

 

            Zwycięskie dla Napoleona I zakończenie wojny umożliwiło odrodzenie, okrojonego co prawda, państwa polskiego. W wyniku traktatu tylżyckiego (7 lipca 1807 r.) powstało Księstwo Warszawskie stworzone na części ziem polskich, które zagarnęły Prusy w wyniku rozbiorów Rzeczypospolitej. Bobrowniki znalazły się administracyjnie w powiecie lipnowskim i departamencie płockim. Ponieważ urzędnicy pruscy opuścili swoje stanowiska konieczne stało się mianowanie nowych burmistrzów. W maju 1808 r. stanowisko to miał objąć niejaki Stanek. Nie widomo czy dotarł on w ogóle na swoje stanowisko. Z lektury dokumentów źródłowych wynika, że obowiązki zastępcy burmistrza pełnili przedstawicie miejscowego samorządu. Sytuacja ta w końcu się unormowała i stanowisko burmistrza Bobrownik obejmowali nominaci Komisji Rządzącej Księstwa Warszawskiego.

 

            Niewiele wiadomo o Bobrownikach w okresie Księstwa Warszawskiego. Znów na przeszkodzie w otworzenia wydarzeń z tego okresu stoi brak źródeł archiwalnych i opracowań. Jedyne dane, którymi można się posłużyć to statystyki ludności zamieszkującej Bobrowniki. Nie wiadomo jednak czy są one godne zaufania. Np. w 1808 r. w Bobrownikach miało mieszkać 350 mieszkańców w tym 142 chrześcijan i aż 208 Żydów. Wydaje się to zadziwiające bowiem według statystyki pruskiej w 1793 r. w Bobrownikach żyło jedynie 10 osób narodowości żydowskiej.

 

 

Pieczęć burmistrza miasta Bobrowniki z okresu Księstwa Warszawskiego 1807-1815

 

 

 

            Krótki okres funkcjonowania Księstwa Warszawskiego zakończył się w 1815 r. Po ostatecznej klęsce Napoleona zwycięska koalicja na Kongresie Wiedeńskim utworzył konstytucyjne Królestwo Polskie związane osobą monarchy z Cesarstwem Rosyjskim. Ziemia dobrzyńska znalazła się znów jako całość w powiecie lipnowskim i województwie płockim.

 

            Władze Królestwa Polskiego, podobnie jak wcześniej władze pruskie przykładały dużą wagę do spraw miejskich. Aby sprawnie nimi zarządzać, wytyczać kierunki ich rozwoju potrzebowały ich aktualnych danych statystycznych. W tym celu w Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych opracowano formularz zawierający pytania, które następnie w formie drukowanej rozesłano za pośrednictwem komisji wojewódzkich do miast.

 

            Opis historyczny oraz Topograficzno-statystyczny sporządził 30 maja 1820 r. dozorca miast województwa płockiego Jan Królikiewicz i burmistrz Bobrownik Wiktor Wilhelmi. Obraz Bobrownik, który wyłania się z tego opisu nie jest pozytywny. Posiadało cztery ulice, z który dwie były wybrukowane jeszcze za czasów pruskich. Rynek miejski nie posiadał bruku. Jarmarki i targi nadane miastu przywilejem króla Jana III Sobieskiego „nie są praktykowane”. W miasto w 1819 r. osiągnęło dochód w wysokości 1400 zł.p. i 21 groszy. Ogólnie oceniono, że Bobrowniki są w stanie upadku a to szczególnie z powodu przepisów rządowych, które aby ograniczyć możliwość pożaru w miastach zarządziły „obdzieranie dachów słomianych i zwalenie kominów lepionych”. Egzekucja tego przepisu doprowadziła to tego, że niektórzy mieszczanie bobrowniccy zbudowali sobie nowe siedziby kryte słomą położone za miastem na gruntach miejskich a inni, których na nie stać na budowę nowego domu lub pokrycie starego dachem z materiału odpornego na ogień „w domach wystawionych na słoty i niewygody wystawionych mieszkają”.

 

          Dalej w raporcie stwierdzono, że Bobrowniki, mimo posiadanych przywilejów i praw „nie były nigdy kwitnącym”. Jednak gdy w czasach Rzeczypospolitej funkcjonował w nich urząd i sąd grodzki miasteczko ożywiał napływ ludzi z całej ziemi dobrzyńskiej przyjeżdżających załatwiać tu swoje sprawy. Dodatkowo ubóstwo mieszczan bobrownickich powiększał pobór miejskich podatków czyli opłaty konsumpcyjnej i konsensowej. Opis miasta zamyka konkluzja, że „w stanie wiejskim staliby się swobodniejszymi a zatem i szczęśliwszymi” tym bardziej, że głównym zajęciem większości mieszkańców miasteczka było rolnictwo. Tak więc wnioski do opis Bobrownik sporządzony przez kontrolera miast Królikiewcza i burmistrza Wilhelmiego postulowały pozbawienie miejscowości praw miejskich. Wniosek ten jednak nie znalazł uznania władz rządowych i nie został zrealizowany.

 

            10 lat później przez ziemie kongresowego Królestwa Polskiego przetoczyła się kolejna burza. 29 listopada 1830 r. wybuchło w Warszawie powstanie. Bunt szkoły podchorążych Wojska Polskiego i mieszkańców stolicy, który przekształcił się w powstanie narodowe przeciwko rosyjskim porządkom w Królestwie doprowadził 25 I 1831 r. do detronizacji przez Sejm rewolucyjny cara Mikołaja I i tym samym anulował przysięgę na wierność „królowi panującemu”. Jednocześnie Sejm ogłosił tron polski jako wakujący. Sytuacja ta spowodowała konieczność złożenia przysięgi na wierność nowym władzom Królestwa Polskiego. Przysięga taka nosiła nazwę homagialnej.

 

            Przepisy o przysiędze homagialnej uchwalone został 8 II 1831 r. Organizację jej wykonania powierzono Komisji  Rządowej Spraw Wewnętrznych i Policji (KRSWiP), która odnośne dokumenty rozesłała do Komisji Wojewódzkich. Na terenie województw, w poszczególnych powiatach  przysięgę odbierali od ich mieszkańców wójtowie gmin a w miastach burmistrzowie często w trakcie specjalnie w tym celu zorganizowanej, podniosłej uroczystości. Każdy składający przysięgę potwierdzał jej złożenie własnoręcznym podpisem. W Bobrownikach przysięga odbyła się 20 marca 1831 roku.  Jej rota była następująca:

 

 „Przysięgam wierność Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu w Sejmie reprezentowanemu. Przysięgam nie uznawać żadnych władz, jak tylko te, które Sejm ustanowił lub jeszcze ustanowi. Przysięgam popierać wszelkimi siłami sprawę powstania narodowego ku ustaleniu bytu, wolności i niepodległości Narodu Polskiego

 

            Jako pierwszy pod aktem przysięgi złożył swój podpis burmistrz miasta Marcin Hermanowicz, następnie pierwszy ławnik Jan Lubański, proboszcz bobrownicki ksiądz Franciszek Kamiński i pisarz magazynu solnego Ignacy Polkowski. Własnoręczne podpisy złożyli jeszcze Mikołaj Śmigielski i Jan Buzalski oraz Jan Czermiński. Po ich podpisach następuje lista 89 obywateli Bobrownik, którzy jako nie umiejący pisać nakreślili na akcie przysięgi przy swoich nazwiskach krzyżyki a zgodność ich podpisów potwierdził burmistrz Hermanowicz.

 

            Na przełomie lipca i czerwca 1831 r. przez Bobrowniki przechodziły oddziały wojska rosyjskiego podążającego w stronę Osieka nad Wisłą, gdzie wyznaczone było miejsce jej przeprawy na drugą stronę rzeki. Przywlekły one ze sobą śmiertelną chorobę cholerę, na którą zmarło w miasteczku ok. 60 osób co wobec ogólnej liczby mieszkańców, która w 1820 r. wynosiła 492 osób i zapewne przez 10 lat nie uległa dużemu zwiększeniu było liczbą niemałą. Wojska rosyjskie zabrały tez z miejscowego magazynu solnego 150 beczek soli, która potraktowana została jako zdobycz wojenna.

 

            Po upadku powstania listopadowego na początku  1832 r. doszło w Bobrownikach do incydentu, o którym poinformowany został Rządu Tymczasowy, utworzonego manifestem cesarza Mikołaja I  dnia 16 września 1831 r. i zaangażowano w jego wyjaśnienie urzędy administracji Królestwa Polskiego wszystkich szczebli z namiestnikiem carskim Iwanem Paskiewiczem włącznie. Incydentem tym było w nocy z 17 na 18 stycznia dokonane przez nieznanego sprawcę zdjęcie i kradzież z domów, w których urzędowali burmistrz i pisarz magazynu solnego tablic z herbem Królestwa Polskiego. Przeprowadzone śledztwo nie doprowadziło do ujęcia sprawcy tego buntowniczego aktu.

 

 

Pieczęć burmistrza miasta Bobrowniki, lata dwudzieste XIX w.

 

 

            Lata po powstaniu listopadowym jak się zdaje nie przyniosły istotnej poprawy stanu miasteczka. W 1854 r. tak Bobrowniki opisywał Oskar Flatt: „Bobrowniki dość długiem pasmem rozciągają się nad samą Wisłą, opierając się ramieniem o krawędzie lasów; mały, skromny kościółek wydatnieje nad gruppą domków, czerwieniejących w zieleni. Jest tu obecnie magazyn solny, jeden z główniejszych czynników ruchu tego biednego miasteczka, liczącego w ogóle z przyległościami 115 domów i około 1,000 mieszkańców.”

 

            W okresie międzypowstaniowym czyli pomiędzy 1832 a 1863 r. najważniejszą rzeczą wokół której ogniskowały się emocje i aktywność mieszkańców Bobrownik była sprawa lasów miejskich. Z jednej strony tego konfliktu stali mieszczanie bobrowniccy przekonani, że są one na podstawie przywilejów królewskich ich wyłączną własnością, którą mogą swobodnie dysponować a z drugiej strony znajdowały się władze województwa, a następnie guberni płockiej i Rząd Królestwa Polskiego, które uważały, że zarządzanie lasami powinno być prowadzone według racjonalnej gospodarki leśnej a zyski z niej zasilać kasę miejską i służyć miastu a nie trafiać do kieszeni co znaczniejszych mieszczan bobrownickich. Konflikt ten znalazł swoją kulminację i ostateczne rozwiązanie w latach 1858-1859.

 

            10 lipca 1858 r. doszło w lasach miejskich do ogromnego pożaru. Spłonęło w nim ok. 250 hektarów lasu. Incydent ten wywołał interwencję najwyższych instancji rządowych Królestwa Polskiego. Do Bobrownik, wysłany został referent leśny Aleksandrowicz z misją ocenienia wielkości strat i urządzeniu lasu, który miał być ostatecznie podporządkowany magistratowi bobrownickiemu. Pojawienie się referenta Aleksandrowicza w Bobrownikach wywołało niepokoje w miejscowości, które wymagało interwencji żandarmerii z Lipna. Ostatecznie cała sprawa zakończyła się zgodnie z intencjami władz. Lasy miejskie weszły całkowicie pod jurysdykcję państwową, której organem w Bobrownikach był burmistrz miasta.

 

            Takie rozwiązanie całkowicie niezadowoliło mieszkańców Bobrownik. Według ich mniemania władze rządowe odebrały im własność nadaną im przez królów polskich i ograniczyła im ich odwieczne przywileje. Niewiele jednak mogli w tej kwestii zdziałać. Nic więc dziwnego, że gdy 13 IV 1861 r. doszło w Bobrownikach do demonstracji narodowej, której uczestnicy chodząc po mieście wznosili okrzyki „wolność i niepodległość” zwróciła się ona przeciwko narzuconej im administracji lasów miejskich. Demonstranci napadli na dom nadleśnego, który zburzyli, jego samego ranili w głowę siekierą a straż leśną rozpędzili.

 

Pieczęć magistratu miasta Bobrowniki z lat sześćdziesiątych XIX w.

 

            W trakcie powstania styczniowego 1863-1864  doszło w Bobrownikach do kilku incydentów. Oddziały powstańcze i pojedynczy powstańcy kilkukrotnie wkraczali do miasteczka a dwa razy doszło do zaboru kas miejskiej i magazynu solnego. Niestety te akcje powstańcze powodowały represje rosyjskie bowiem zagarnięte z kasy miejskiej pieniądze będące należnościami skarbowymi wojsko siłą po raz drugi egzekwowało od mieszkańców Bobrownik. Wydaje się też, że w tym czasie miasteczku funkcjonowała dobrze rozwinięta tajna siatka organizacji narodowej i żandarmeria powstańcza. Kilku mieszkańców Bobrownik i okolic wzięło też bezpośredni udział w walkach w oddziałach powstańczych i było w różny sposób represjonowane przez władze zaborcze. Po zakończeniu powstania na miasteczko nałożona została kontrybucja w wysokości 704 r.s. (rubli srebrnych).

 

            Powstanie styczniowe spowodowało we władzach rosyjskich najwyższego szczebla przekonanie o konieczności gruntownego zreformowania Królestwa Polskiego zmierzającego do przekształcenia go w zwykłą prowincję Cesarstwa Rosyjskiego. Dzieła tego miał dokonać specjalnie w tym celu powołany Komitet Urządzający w Królestwie Polskim. Między innymi przygotował on reformę miejską mająca na celu zmniejszenia ilości miast. Kryteriów mających zdecydować o zamianie miasta w osadę było kilka. Były to m. in. liczba mieszkańców w ogólności, liczba mieszkańców utrzymujących się z rolnictwa, wielkość dochodów kasy miejskiej. Pośród miast i miasteczek przewidzianych do pozbawienia praw miejskich znalazły się i Bobrowniki. Stosowny „ukaz o przemianowaniu na osady niektórych miast w guberniach Królestwa Polskiego” podpisany został przez cara Aleksandra II 1 (13) VI 1869 r. i ogłoszony miesiąc później. Zgodnie z nim miasto Bobrowniki zostało przekształcone w osadę a jego teren włączony do utworzonej w 1864 r. gminy wiejskiej Bobrowniki. Dawne miasto a po tej zmianie osada Bobrowniki została siedzibą władz tej gminy.

@Wojciech Buller